piątek, 6 września 2013

Coś o zakolanówkach.

Hej Kochani!
Długo mnie nie było... Przepraszam. Lecz, teraz jestem i wracam z nowym postem. :)
Troszkę teraz o zakolanówkach.
Piszę ten post, ale nie wiem za bardzo po co. Chyba jedynie dla zabicia nudy.
I tak wiem na sto procent, iż 0 osób go przeczyta... Ale ok. 

Dużo osób je nosi. Ja osobiście je ubóstwiam. Oryginalne, modne, śliczne. No i oczywiście
mega seksowne. Pasują do sukienek, spódniczek oraz szortów. Bajecznie wyglądają 
na chudych / szczupłych i długich nogach. Jeśli dziewczyna ma krótkie nogi i jest przy kości 
wygląda to nieciekawie. Moim zdaniem można je nosić od 12/13 lat. Inne minusy, to to,
że bardzo szybko zsuwają się, kiedy ktoś ma chude nogi. Ale jest na to sposób - rajstopy.
Zwykłe, cienkie rajstopy. Jakie buty? Jest wiele możliwości. Glany, martensy, creepersy, kozaczki, 
trampki, baleriny, tenisówki, a nawet sportowe. Jednak, najbardziej pasują do tych wskazanych 
na początku. Mnie najbardziej podobają się zwykłe czarne. Zakolanówki są rzeczą stworzoną 
dla nastolatek. Ja osobiście je bardzo lubię i oczywiście gorąco polecam.